Zdrowie Mas blog

Mask Bloc Poland

Czym jest Długi COVID?

Chociaż cięższa infekcja zwiększa ryzyko długiego COVID-u, większość przypadków – ponad 90% – rozpoczęła się od łagodnej infekcji, ze względu na znacznie większą liczbę łagodnych zakażeń. Najnowsze badania wykazały, że ryzyko rozwoju długiego COVID-u kumuluje się, co oznacza, że ​​trzy infekcje są bardziej niebezpieczne niż jedna, pięć bardziej niebezpiecznych niż trzy i tak dalej.

Odporność na SARS-COV-2 jest krótkotrwała, a nowe warianty stale się pojawiają z powodu naszej wspólnej decyzji o dalszym rozprzestrzenianiu wirusa. Ponieważ w obecnej „nowej normalności” nawracających zakażeń SARS wszyscy jesteśmy dalej narażeni na COVID-19, musimy poznać ryzyko związane z zakażeniem, o którym nasz rząd nas nie poinformował.

Pod parasolem długiego COVID-u

Długi COVID to termin zbiorczy, który zazwyczaj odnosi się do objawów utrzymujących się ponad trzy miesiące po zakażeniu COVID. Sama definicja długiego COVID-u jest od lat przedmiotem debaty i rzecznictwa. Termin ten został po raz pierwszy użyty przez pacjentkę i samorzeczniczkę Elisę Perego z Lombardii, która na początku 2020 roku zmagała się z powrotem do zdrowia po ostrej infekcji. Od tego czasu pacjenci musieli nieustannie walczyć o uznanie ze strony środowiska medycznego, ponieważ zasoby początkowo koncentrowały się głównie na śmiertelnie ostrej fazie choroby.

W 2024 roku The National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine opublikowały artykuł zatytułowany “A Long COVID Definition: A Chronic, Systemic Disease State with Profound Consequences” („Definicja długiego COVID-u: przewlekły stan chorobowy o poważnych konsekwencjach”). Komitet złożony z 16 osób eksperckich, we współpracy z 18 osobami recenzenckimi i garstką innych współpracowników, opracował ostateczny dokument, w którym zawarto konsensusową definicję:

Długi COVID (DC) to przewlekła choroba związana z zakażeniem (IACC - infection-associated chronic condition), która pojawia się po zakażeniu wirusem SARS-CoV-2 i trwa co najmniej 3 miesiące jako ciągły, nawracający i ustępujący lub postępujący stan chorobowy, który wpływa na jeden lub więcej układów narządów.

Definicja ta jest wystarczająco szeroka, aby objąć szeroki zakres objawów i szkód w organizmie obserwowanych po zakażeniu wirusem SARS-COV-2. W tym przypadku definicja odnosi się w szczególności do przewlekłego stanu, jakim jest długi COVID, co jest bliższe potocznej definicji DC. W przeszłości badaczki i badacze posługiwali się również bardziej podstawową definicją wszelkich objawów utrzymujących się dłużej niż określony czas, zazwyczaj 3 miesiące. Może to utrudniać mówienie o DC, ponieważ może odnosić się zarówno do stanu przewlekłego, jak i do szerszego spektrum powikłań zdrowotnych po COVID-19.

Należy pamiętać, że długi COVID może wpływać na wszystkie narządy w organizmie. Może oddziaływać na serce, płuca, układ pokarmowy, trzustkę, mózg, nerki, wątrobę i wiele innych narządów. Może również zaburzać czynności układu odpornościowego. Z tego powodu szkody, jakie SARS-COV-2 może pozostawić w organizmie, mogą wydawać się przypadkowe, dziwne lub trudne do uwierzenia.

Na przykład, fakt, że COVID zwiększa liczbę zawałów serca i udarów mózgu, może być konfundujący, jeśli dotychczas docierała do ciebie tylko informacja z zaleceń zdrowia publicznego, że SARS-COV-2 jest wirusem układu oddechowego. W rzeczywistości COVID jest przede wszystkim chorobą układu krwionośnego, atakuje naczynia krwionośne i zwiększa ryzyko zakrzepów krwi. Na tym etapie nie ma uzasadnienia dla opinii publicznej, że COVID wpływa wyłącznie na płuca; nieinformowanie o tym ludzi to celowa decyzja.

Parasol długiego COVID-u pomaga wyjaśnić kilka rzeczy, które dezorientują opinię publiczną.

Po pierwsze: dlaczego badania wciąż wykazują tak wysoki odsetek długiego COVID-u po zakażeniu SARS-CoV-2? Na przykład, ta metaanaliza 429 badań opublikowanych w latach 2021-2024 wykazała, że u 1/3 osób zakażonych SARS-CoV-2 rozwija się długi COVID. Łączny globalny szacunek wyniósł 35% – ponad jedna trzecia osób. Jak to możliwe, że ta liczba jest tak wysoka?

Powodem, dla którego obszerne badania wykazują bardzo wysoki wskaźnik powikłań po COVID-19, jest to, że pozwalają przyjrzeć się wpływowi COVID-19 na wszystkie układy narządów na poziomie populacji. Ty, w swoim codziennym życiu, zmagasz się z tym, że wśród twoich bliskich zdarzają się zawały serca i udary mózgu, rozwijają się cukrzyca i choroby autoimmunologiczne. Badania natomiast pokazują, że osoby, które przeszły zakażenie COVID-19, doświadczały tych negatywnych skutków zdrowotnych częściej niż osoby, które nie przeszły. To właśnie jest długi COVID.

Po zachorowaniu na COVID-19 możesz doświadczać zmian w swoim zdrowiu, takich jak tajemniczy wzrost poziomu cholesterolu i ciśnienia krwi wykrywane podczas kolejnej wizyty lekarskiej. Badania naukowe wykazują, że takie objawy są związane z długim COVID-em. Możesz zakładać, że pogorszenie stanu zdrowia partnera wynika ze „starzenia się”. Wg badań naukowych statystycznie wiele osób, które uważają, że się „starzeją”, doświadcza długiego COVID-u. Podczas gdy postrzegasz nawracające infekcje, problemy psychiczne i poznawcze swojego dziecka jako oderwane od siebie problemy, badania wykazują, że dzieci z tym zespołem problemów cierpią na długi COVID-19.

Skąd te wnioski? Bo te same problemy nie wystąpiły z taką samą częstotliwością w kontrolnej grupie osób, które nie chorowały na COVID-19, a różnice są statystycznie istotne.

Może ci się wydawać, że „nie znasz nikogo z długim COVID-em”, bo nie zawsze jesteś w stanie odróżnić długi COVID od starzenia się czy skutków wynikających z innych czynników ryzyka, takich jak palenie tytoniu, picie alkoholu, genetyka, złe nawyki żywieniowe czy pech. Można to odróżnić jedynie analizując duże populacje ludzi, a za każdym razem, gdy to robimy, otrzymujemy ten sam wynik: COVID pogarsza różne schorzenia, przyspiesza starzenie, uszkadza układy narządów i powoduje pojawianie się nowych schorzeń.

Choroba przewlekła nabyta w wyniku infekcji

Długi COVID objawia się na wiele sposobów, a czasami jego skutki mogą być bardziej subtelne i łatwo pomylić je ze starzeniem się lub innymi czynnikami związanymi ze stylem życia. Ale co z tymi wszystkimi ludźmi domagającymi się „lekarstwa” na długi COVID? O co im chodzi? Przecież nie domagają się lekarstwa na cukrzycę, wysoki poziom cholesterolu, migreny i zawały serca?

Tutaj wkracza część „choroba przewlekła” zawarta w definicji. OZDC, czyli osoby z długim COVID-em, to osoby żyjące z zespołową postacią choroby po COVID-19. Ta postać choroby powirusowej może powodować znaczne trudności w uczestnictwie w codziennym życiu i często charakteryzuje się dziesiątkami objawów, w tym silnym zmęczeniem, mgłą mózgową, bólem głowy, kołataniem serca, drżeniem, utratą pamięci, wysypką, wypadaniem włosów, osłabieniem mięśni, nudnościami i innymi. Doświadczane objawy różnią się znacznie w zależności od osoby, podobnie jak ich nasilenie. Osoby pacjenckie mogą być uwięzione w domu, przykute do łóżka lub normalnie uczestniczyć w pewnej części codziennych czynności.

Przyglądając się bliżej OZDC, dostrzegamy jeszcze więcej podtypów. Niektóre osoby mają więcej objawów neurologicznych i poznawczych, inne żołądkowo-jelitowych, jeszcze inne więcej uszkodzeń serca lub zaburzeń immunologicznych. U większości występuje kombinacja objawów, która może obejmować całe ciało, od stóp do głów. Badania często grupowały pacjentów według „fenotypów”, np. więcej objawów neurologicznych, więcej objawów immunologicznych, więcej objawów żołądkowo-jelitowych. Nie ma jednak konsensusu co do sposobu definiowania kohort osób pacjenckich, zwłaszcza że mechanizmy leżące u ich podstaw są nadal niejasne.

Około połowa pacjentów z Długim COVID-ed, który objawia się zespołem objawów, spełnia kryteria diagnostyczne ME, czyli encefalopatii mialgicznej (Myalgic Encephalomyelitis). ME dawniej nazywana zespołem chronicznego zmęczenia. To zaburzenie neuroimmunologiczne, które może być również wywołane przez inne choroby i charakteryzuje się PEM, powysiłkowym obniżeniem samopoczucia. Ten główny objaw objawia się nasileniem objawów po każdym wysiłku. Ostatnie badanie wykazało, że za to zjawisko może odpowiadać uszkodzenie mitochondriów.

ME i inne choroby nabyte w wyniku infekcji od dawna są zaniedbywane przez medycynę. Chociaż w latach 30. XX wieku początkowo uważano je za formę polio, choroba ta została psychologizowana w latach 60. i 70. XX wieku i nazwana „masową histerią”, ponieważ większość osób pacjenckich stanowiły kobiety. Brytyjski pisarz George Monbiot pisał obszernie o tym, co nazywa „największym skandalem medycznym XXI wieku”, czyli odmowie całej dziedziny medycyny zaangażowania się w badania naukowe dotyczące ME, choroby, która konsekwentnie wykazuje nieprawidłowości biologiczne. Pozostawiło to osoby pacjenckie bez możliwości leczenia przez dekady. Według niedawnych badań finansowanych przez NIH, aż 4,5% osób zakażonych COVID-19 rozwinęło ME, zwane też ME/CFS (Myalgic Encephalomyelitis/Chronic Fatigue Syndrom - zespół przewlekłego zmęczenia).

ME to nie jedyna wcześniej bagatelizowana choroba przewlekła, którą może wywołać COVID. Może też wywołać POTS, czyli zespół posturalnej tachykardii ortostatycznej. Jest to forma dysautonomii, która powoduje gromadzenie się krwi w dolnej połowie ciała. Prowadzi to do omdleń i przyspieszonego tętna w pozycji stojącej. Od 2020 roku liczba przypadków POTS w USA wzrosła ponad trzykrotnie.

Nie ma pewności dlaczego ludzie doświadczają długiego COVID-u w różny sposób. Być może patogeneza choroby, czyli sam proces chorobowy, jest różny u różnych osób. Może po prostu złożone systemy rządzące naszym organizmem mogą zawieść na niezliczone sposoby w obliczu jednego procesu chorobowego.

To jeden z celów badań klinicznych. Jeśli zrozumiemy proces chorobowy, będziemy w stanie określić, gdzie kierować leczenie. Obecnie istnieje kilka hipotez dotyczących mechanizmów chorobowych.

Hipotetyczne mechanizmy chorobowe

Dr Ziyad Al-Aly i dr Eric Topol, dwaj szanowani eksperci w dziedzinie długiego COVID-u, napisali dla czasopisma „Science” znakomity artykuł zatytułowany “Rozwiązanie zagadki długiego COVID-u”, w którym zgłębili hipotetyczne mechanizmy choroby. Obaj naukowcy wymieniają pięć możliwych „ścieżek patogenetycznych” długiego COVID-u: przetrwanie wirusa w organizmie, autoimmunizacja lub dysregulacja układu odpornościowego, dysfunkcja mitochondriów, zapalenie śródbłonka i/lub neuronów oraz dysbioza mikrobiomu.

Omówmy to, zaczynając od początku: przetrwanie wirusa jest tym, na co wygląda. Wirusy takie jak HIV, HPV i HSV mogą przetrwać w organizmie i nie ma powodu, by zakładać, że SARS-COV-2 nie może. Jeśli wirus replikuje się w trudno dostępnych tkankach, może potencjalnie „aktywować” układ odpornościowy i z czasem go osłabiać. Nasz organizm wie, że gdzieś jest intruz. Ale nie może go zlokalizować i usunąć. W związku z tym układ odpornościowy pozostaje „włączony”, zużywając swoje zasoby. Może to prowadzić do starzenia się układu odpornościowego i jego uszkodzenia w miarę wyczerpywania się limfocytów T. W tym filmie dr David Putrino mówi o dowodach na przedłużoną aktywację limfocytów T u pacjentów z długim COVID-em. Może to również prowadzić do innych problemów, takich jak reaktywacja wirusów utajonych. W tym przypadku można się spodziewać, że młodsi ludzie zaczną chorować na półpasiec (tak się stało) i więcej osób zachoruje na gruźlicę, która często jest uśpiona u zdrowych osób (tak też się stało).

To prowadzi nas do drugiego mechanizmu na liście, czyli rozregulowania układu odpornościowego. Są dostępne dane i możemy zaobserwować, że ludzie naprawdę są bardziej chorzy po COVID-19. Jednak media w dalszym ciągu, zaskakująco, przypisują to lockdownom w latach 2020–2021. W rzeczywistości istnieje mnóstwo danych wskazujących na uszkodzenie układu odpornościowego w przypadku długiego Covid-u.

Uszkodzenie układu odpornościowego to ogromny temat. Zbyt obszerny, by omówić go w jednym akapicie. Wiemy jednak, że COVID wpływa na limfocyty T CD4 i CD8, komórki dendrytyczne oraz układ dopełniacza. Najnowsze badania PolyBio Research Foundation wykazały, że poziom komórek NK, czyli cytotoksycznych komórek NK, jest niższy u pacjentów z długim COVID-em w porównaniu z osobami, w których organizmach doszło do skutecznego zwalczenia wirusa. Ponadto wiemy, że COVID może powodować u ludzi nowe choroby autoimmunologiczne.

O uszkodzeniu mitochondriów wspomniano powyżej, omawiając PEM i nietolerancję wysiłku. Być może pamiętacie ze szkoły, że mitochondria są siłą napędową komórki. Gdy nie funkcjonują prawidłowo, organizm ma trudności z produkcją energii. Charakterystyczne objawy zmęczenia i osłabienia mięśni w przebiegu długiego COVID-u mogą być związane z dysfunkcją mitochondriów, co z kolei prowadzi do niedoborów energii komórkowej i stresu oksydacyjnego.

Zapalenie śródbłonka to stan zapalny wyściółki naczyń krwionośnych. Wiemy, że jest ona uszkadzana przez SARS-COV-2 i że to uszkodzenie może mieć poważne konsekwencje dla całego organizmu. We wrześniu 2022 roku dr. Rae Duncan, konsultantka kardiolożka, rozmawiała z doktorem Davidem Nabarro, Specjalnym Wysłannikiem Dyrektora Generalnego Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ds. COVID-19, podczas otwartego briefingu online. Oto jej słowa o uszkodzeniach:

Cytokiny prozapalne powodują zapalenie śródbłonka, czyli wewnętrznej wyściółki naczyń krwionośnych, co następnie wywołuje kolejną reakcję i prowadzi do aktywacji płytek krwi, czyli cząsteczek zaangażowanych w krzepnięcie krwi. To uruchamia kaskadę krzepnięcia, a w efekcie powstaje cytokinowa zupa skrzepów. W przypadku długiego COVID-u te skrzepy są bardzo małe – to mikroskrzepy amyloidowe.

Warto również wspomnieć, że nie są to normalne skrzepy. W obecności białka kolczastego fibryna, czyli cząsteczka biorąca udział w procesie krzepnięcia, ulega nieprawidłowemu sfałdowaniu, tworząc formację amyloidową. A kiedy to się dzieje, zatrzymuje ona w sobie również inne cząsteczki. W rezultacie powstają mikroskrzepy fibrynowo-amyloidowe.

Mikroskrzepy stały się kolejnym celem badań nad terapią i długim COVID-em. Naukowcy, tacy jak Resia Pretorius z RPA, zastanawiają się, czy skrzepy mogą służyć jako biomarker lub czy oczyszczanie z nich krwi może pomóc organizmowi w regeneracji.

Oprócz zapalenia wyściółki śródbłonka, COVID powoduje stan zapalny w mózgu, o czym wspomniano w hipotetycznym mechanizmie numer 4: zapaleniu neuronów. COVID może przekroczyć barierę krew-mózg, czyli BKM. Zasadniczo BKM istnieje po to, aby chronić mózg przed drobnoustrojami, więc, jak można się domyślić, przekroczenie BKM jest niepożądane. Być może zastanawiasz się z czego zbudowana jest BKM i dlaczego COVID jest w stanie ją przekroczyć. Niestety, składa się ona również z komórek śródbłonka – ulubionej przekąski COVID. Co więcej, COVID nie tylko może przekroczyć BKM, ale może również zwiększyć przepuszczalność BKM”, ułatwiając innym złowrogim organizmom przedostanie się przez BKM w przyszłości.

Gdy wirus dostanie się do mózgu, organizm ma mniej mechanizmów obronnych. W końcu drobnoustroje w ogóle nie powinny znajdować się w delikatnym mózgu. To trochę tak, jakby wirus ominął mnóstwo drogich technologii bezpieczeństwa i teraz był w sejfie. U osób z długim COVID-em naukowcy obserwuje się długotrwałe zaburzenia bariery krew-mózg (straż przy drzwiach jest rozbrojona) i długotrwały stan zapalny w mózgu (spustoszenie w sejfie). Prowadzi to do neurologicznych objawów COVID, w tym mgły mózgowej.

Wreszcie dochodzimy do dysbiozy mikrobiomu. Dysbioza jelitowa to zaburzenie równowagi mikroorganizmów w organizmie, które wspomagają procesy takie jak trawienie. Jest to mechanizm powszechnie analizowany u osób z długim COVID-em cierpiących na przewlekłe problemy żołądkowo-jelitowe. Badanie z 2022 roku wykazało, że u osób z nieswoistym zapaleniem jelit rzeczywiście utrzymywał się antygen SARS-COV-2 w jelicie cienkim i grubym aż 7 miesięcy po łagodnej infekcji COVID. Zatem utrzymywanie się wirusa w organizmie może ponownie stanowić przyczynę dysbiozy. I ponownie widzimy, że mechanizmy te niekoniecznie konkurują ze sobą, a raczej ze sobą współdziałają.

W przypadku długiego COVID-u, przyczyna choroby przypomina pierwszą kostkę domina lub odbijającą się piłkę w wielkiej maszynie Rube'a Goldberga. Wirus pozostaje w organizmie. Wyściółkę naczyń krwionośnych dopada stan zapalny. Równowaga mikrobioty jelitowej zostaje zaburzona. Układ odpornościowy ulega rozregulowaniu, a wszystkie systemy w organizmie zaczynają szwankować.

W ten sposób zaczynamy dostrzegać, jak długi COVID może zacząć się od jednego małego wirusa i prowadzić do tak różnorodnych, pozornie dziwacznych skutków.W przypadku długiego COVID-u, przyczyna choroby przypomina pierwszą kostkę domina lub odbijającą się piłkę w wielkiej maszynie Rube'a Goldberga. Wirus pozostaje w organizmie. Wyściółkę naczyń krwionośnych dopada stan zapalny. Równowaga mikrobioty jelitowej zostaje zaburzona. Układ odpornościowy ulega rozregulowaniu, a wszystkie systemy w organizmie zaczynają szwankować.